Co mnie gryzie? Czyli ukąszenia owadów

Rozmowa z lekarzem weterynarii Wojciechem Adamskim - przychodnia weterynaryjna Nova, Ruda Śląska

Witold Jermołowicz: Czas wiosenny prawie za nami lato zbliża się wielkimi krokami, a wraz z latem wszystkie letnie przypadłości z ukąszeniami owadów włącznie.
Wojciech Adamski: Kwestię pcheł i kleszczy pominę, bo wcześniej już mówiłem na ten temat. Ale jest wiele innych insektów, które atakują nasze psy.

W.J. Pszczoły, osy, szerszenie..?
W.A. Właściwie nie gryzą, a żądlą wstrzykując jad. Najczęściej do użądleń dochodzi na spacerach w pogodne dni, ale nie tylko.

W.J. Jakie miejsca są szczególnie narażone?
W.A. No te wymienione owady to zwierzęta pokojowo nastawione – nie żywią się psami więc atakują w samoobronie dlatego miejsca ukąszeń to prawie wyłącznie okolice pyska i łap, co jest wynikiem złapania w „paszczę" owada lub nadepnięcia na niego.

W.J.: Jakie psy najczęściej są kąsane?
W.A,.: Młode i ciekawskie – czyli takie, które poznają świat i jeszcze nie zdążyły się nauczyć czym grozi napastowanie owada. Nie znaczy to, że dorosłe zwierzęta nie są kąsane. Są ale raczej przez przypadek. Dlatego najczęściej na ukąszenia są narażone szczeniaki i psy młode.

W.J.: Jakie są objawy ukąszenia?
W.A.: Niestety ukąszenia tych owadów zawsze są bolesne i towarzyszy im pisk naszego zwierzęcia. Pozostałe objawy zależą od miejsca ukąszenia i od tego czy zwierze zareaguje na nie anafilaksją.

W.J.: Jeżeli chodzi o miejsce ukąszenia to jak to się objawia?
W.A.: Jeżeli zwierzę ukąszone zostało w okolicę pyska to najczęściej występują: drapanie po pyszczku, ślinotok, usiłowanie „wyciągnięcia czegoś z pyska" niechęć do jedzenia i picia. A jeżeli jest to któraś z łap to objawem będzie kulawizna i intensywne lizanie łapy.

W.J. : Czym jest anafilaksja? Proszę to przybliżyć.
W.A. : To taki rodzaj alergii, uczulenia, nadwrażliwości, a dokładnie nadwrażliwość typu. Wstrząs anafilaktyczny polega na tym, że u zwierzęcia po dostaniu się do organizmu alergenu jakim jest w tym przypadku jad owada, dochodzi do potężnej reakcji alergicznej z zaburzeniami ogólnoustrojowymi.

W.J. : Czyli taki szok? Wstrząs?
W.A. : Jasne! Komórki odpornościowe (bazofile i mastocyty) uwalniają potężne ilości mediatorów zapalenia, a co za tym idzie, rozkurczają się naczynia pojawiają się opuchlizny, spada ciśnienie krwi, tętno przyspiesza - organizm doznaje szoku czyli wstrząsu. Jest to niebezpieczna sytuacja w skrajnych przypadkach grożąca śmiercią zwierzęcia.

W.J. : Jak to wygląda? Czy każdy właściciel jest w stanie to rozpoznać?
W.A. : Objawy ciężko z czymś innym pomylić. U pacjenta rozwija się duża opuchlizna pyska, oczu, powiek, policzków, zwierzę jest niespokojne, dość szybko oddycha, błony śluzowe są blade, szczęki zaciśnięte, niechętnie się porusza, jest słabe.

W.J.: Co wtedy robić?
W.A.: Jak najszybciej udać się do całodobowej kliniki/przychodni weterynaryjnej.

W.J.: Czy można coś zrobić samemu?
W.A.: Raczej nie. Cały wysiłek powinien iść w stronę szybkiego udzielenia pomocy.

W.J.: Czego możemy się spodziewać w klinice?
W.A.: To zależy od stopnia zaawansowania objawów ale ogólnie pomoc w takich przypadkach polega to na podaniu sterydowych leków przeciwzapalnych.

W.J. : Często słyszmy, że sterydy są niebezpieczne
W.A. : Nie za bardzo - to środki bardzo krótko działające i z tego powodu nie są w stanie wywołać działań niepożądanych. W dodatku nie bardzo da się je czymkolwiek zastąpić.

W.J. : Miało nie być o kleszczach i pchłach ale dwa praktyczne zagadnienia. Pierwsze to tak zwane Hot-spoty. Przybliż nam to zagadnienie.
W.A.: Hot-spot to ostre ropno-urazowe zapalenie skóry czyli taka choroba, która polega na silnym miejscowym świądzie wywołanym czynnikiem zewnętrznym. Świąd jest na tyle silny, że zwierzę doprowadza do samouszkodzenia skóry czyli rozdrapuje się do krwi. Dodatkowo podczas drapania wprowadza sobie pod skórę bakterie pochodzące z jej powierzchni, które infekują ranę zwiększając świąd i sytuacja się zapętla. Im bardziej zwierze się drapie - tym większa infekcja i większy świąd i tak dalej.

W.J. : Teraz to dość częsta przypadłość. Jak leczyć?
W.A.: Za pomocą lekarza weterynarii, który przerwie świąd i zaordynuje odpowiednie leki.

W.J : I druga sprawa kleszcze, a dokładniej ich usuwanie. Usuwać, nie usuwać co robić? Często ludzie boją się robić to samodzielnie.
W.A. : Jak ktoś się czuje na siłach, to trzeba usuwać. Wszystkim polecam kleszczołapki, dzięki którym kleszcze usuwa się bardzo prosto i w całości. Raczej nie polecam wyciągania ich palcami z dwóch powodów. Po pierwsze łatwo takiego kleszcza urwać, a po drugie łatwo go rozgnieść wyciskając jego zawartość do rany lub na swoje palce, a borelie (bakterie wywołujące boreliozę) łatwo przechodzą przez nieuszkodzoną skórę człowieka. Aha i ważne, kleszcze wyciągamy przez wykręcanie (nie jest ważne w którą stronę), a nie przez wyrywanie.

W.J.: Dziękuję za rozmowę
W.A.: Ja również

Rozmowę przeprowadził Witold Jermołowicz - Trener Wesołej Łapki z Katowic

Ze by zostawić komentarz wam należy rejestrować się