Labradoodle a warczy...

 


Suczka wchodzi w okres w którym będzie - jak każdy nastolatek - kwestionować prawa rządzące dotąd jej światem oraz sprawdzać swoje możliwości. Myślę, że do tej chwili szkoliliście suczkę samodzielnie i udało się w znacznym stopniu rozwinąć jej potencjał. Zwykle w pierwszych miesiącach życia dobrze przeprowadzony trening i wychowanie szczeniaczka sprawia, że ludzie są dla niego źródłem wszelkiego dobra, ale także autorytetem i TABU jeśli chodzi o ich gryzienie czy "wyzywanie na pojedynek". Myślę, że w przypadku tej suczki trzeba by było przede wszystkim zacząć od tego, że wszystkie gryzaki są dostępne tylko wtedy, gdy człowiek trzyma je w ręce i pozwala psu obgryzać. Kolejna ważna rzecz to nauczenie psa podawania wszystkiego na komendę. Jeśli pies nauczy się, że podawanie właścicielowi tego, co ma w pyszczku przynosi korzyść - chętnie to zrobi. Wtedy zamiast odbierać coś, co pies znalazł wystarczy powiedzieć "podaj" i nagrodzić psa za przyniesienie zdobyczy do właściciela. Również ważną komendą jest "nie rusz". Pies rezygnuje z czegoś czego zabraniasz, aby w zamian dostać coś lepszego. Także polecenie "oddaj" powinniście poćwiczyć początkowo wymieniając mniej atrakcyjne rzeczy na bardziej atrakcyjny smakołyki. Zawsze z komenda "oddaj" wiąże się oferta czegoś lepszego w zamian. Dodatkowo warto przeprowadzić ćwiczenia z miską wrzucając do niej po odrobinie karmy tak, aby pies czekał na to, że ręka człowieka zbliżająca się do miski oznacza coś pysznego, a niczego nie zabiera. W ten sposób unikając konfrontacji możecie wypracować kilka strategii pozwalających zmienić zachowanie waszej suczki. Jeśli mielibyście problem z samodzielnym przeprowadzeniem treningów zwróćcie się do kogoś, kto ma doświadczenie w pracy z psami.

Jacek Gałuszka

Ze by zostawić komentarz wam należy rejestrować się