Szaleństwo przy wychodzeniu na spacer
Pies albo się boi, że nie pójdzie na spacer i za wszelka cenę próbuje zwrócić na nas swoją uwagę, albo po prostu jest tak niecierpliwy, że nas pogania. Nie pomaga uspokajanie, bo on zdaje się wcale nas w tej chwili nie słuchać. To samo tyczy się momentu, w którym ktoś zadzwoni do drzwi. Biegnie wtedy jak szalony, głośno szczekając i potrafi stratować wszystkich po drodze byleby mógł być pierwszy pod drzwiami. Towarzyszy temu taki hałas i taka nerwówka, że nie można nic usłyszeć przez domofon. I tak niezmiennie od ośmiu lat. Marzymy o tym, aby móc spokojnie ubierać buty przed wyjściem na spacer i o tym, aby on spokojnie leżał obok czekając aż będzie mógł wyjść z domu. Karolina

Przede wszystkim chciałbym Wam pogratulować, bo macie bardzo inteligentnego psa. Nauczył Was (nie mówiąc ani słowa), że z wychodzeniem na spacer należy się spieszyć. Im bardziej się wydziera, tym szybciej wyjdzie, prawda? W ciągu ośmiu lat wypracowaliście cały "rytuał wychodzenia na spacer". Pies doskonale wie, że gdy sięgacie po smycz, ubieracie buty, kurtkę, to... na pewno należy zrobić raban, bo wtedy Wy wychodzicie znacznie szybciej.

On jest tak podekscytowany spacerem, że nie umie opanować emocji, dlatego żadne słowa do niego nie docierają. Radziłbym zmienić rytuał, do czasu aż pies nauczy się pożądanego zachowania. Smycz niech będzie zupełnie w innym miejscu niż dotąd. Zapinajcie ją nie w przedpokoju, tylko np. w kuchni. Gdy podchodzicie z psem na smyczy do drzwi - a on zaczyna szaleć - wróćcie do pokoju i poczekajcie aż się uspokoi. Nie krzyczcie, bo to tylko napędza psa.

Starajcie się reagować jak najszybciej, zanim pies będzie maksymalnie pobudzony. Jeśli to niemożliwe - zacznijcie ćwiczenia nad wychodzeniem na spacer PO POWROCIE ZE SPACERU. Tego jeszcze nie robiliście i pies na pewno będzie bardzo zaskoczony tym, co mu zaproponujecie.

Po spacerze zabierzcie psa do innego pomieszczenia niż przedpokój. Tam zdejmijcie smycz. Poproście o "siad". Nagródźcie go (ale bez specjalnej wylewności, żeby go nie nakręcać), zapnijcie smycz. Podejdźcie do drzwi. Poproście o "siad". Jeśli pies zaczyna szaleć - wracacie do punktu startowego. Gdy spokojnie podejdzie z Wami - wychodzicie na krótki spacer. Stopniowo pies przekona się, że warunkiem wyjścia na spacer jest zachowanie spokoju, ponieważ w przeciwnym razie nie wyjdzie.

Pamiętajcie, że doberman to pies bardzo pobudliwy i aktywny. Potrzebuje dużo ruchu i interesującego zajęcia, w przeciwnym razie będzie z nudów znajdował sobie zajęcia na własną łapę. Ćwiczcie spokojne siedzenie w przedpokoju (po spacerze). Gdy pies ma to opanowane - uchylcie drzwi. Nagradzajcie spokój. Potem poproście kogoś z domowników, żeby zadzwonił dzwonkiem. Jeśli uda się psu wytrzymać w spokoju, zwiększcie oczekiwania i poproście kogoś o naciśnięcie domofonu. Gdy pies zachowuje spokój jest nagradzany, chwalony. Gdy zachowuje się nerwowo - nie ma nagrody, ale jest to dla Was informacja, że należy obniżyć chwilowo oczekiwania i poćwiczyć z psem poprzedni "etap", tak, aby był on przez niego doskonale opanowany. Nigdy nie jest za późno na nauczenie nawet dorosłego psa dobrych manier.

Napisał Jacek Gałuszka

Źródło: onet.pl

Ze by zostawić komentarz wam należy rejestrować się