Husky boi się podróży

{source}<script type="text/javascript" language="JavaScript 1.2" src="http://zoolander.pl/banner.php?bid=5&partner=wesolalapka&productid=251351"></script>{/source}
Nie sądzę, aby Kala miała klaustrofobię. Ale możliwe, że nieświadomie wzmacniasz niepokój, jaki Twoja suczka prezentuje w czasie jazdy. W autobusie czy tramwaju pies powinien być pod całkowitą kontrolą, możesz posłużyć się halterem. W momencie jak Kala chce wyjść, Ty nic nie mówiąc przyciągasz ją do siebie skracając smycz i jak się chociaż na chwilę uspokoi lub spojrzy na Ciebie to w nagrodę chwalisz i np. dajesz gryzaka. Bardzo ważnym jest, aby nagrodą za wycie i ciągnięcie w kierunku drzwi nie było wyjście z pojazdu! Jeśli potrafisz chociaż na chwilę skupić na sobie psa, to zrób to tuż przed wyjściem, ponieważ ta możliwość jest ogromnie wzmacniająca – pies od momentu wejścia do pojazdu myśli tylko o jednym, aby opuścić to pomieszczenie, dlatego może to zrobić tylko w nagrodę za jakieś pożądane zachowanie. Możesz również wykorzystać komendę awaryjną (taką, którą pies wykonuje w każdych warunkach) np. siad. Przed samym wyjściem powiedź „siad” i jeśli wykona zadanie to nagrodą będzie możliwość wyjścia na zewnątrz. Ale musisz być konsekwentna, bo każde wyjście, które będzie nagrodą za ciągnięcie do drzwi będzie tak dużym wzmocnieniem, że pracę będziesz musiała zaczynać od początku. Żeby pomóc trochę Kali w przezwyciężeniu jej obaw, możesz użyć preparatu D.A.P. który dostępny jest u lekarzy weterynarii. Jest to mieszanka feromonów, które działają uspokajająco na psa. 15 minut przed wejściem do pojazdu należy spryskać nimi bawełnianą chustkę, którą wiążemy na szyi psa. Nawiązując do jazdy samochodem to radziłabym zakup transportera, gdzie pies powinien czuć się bezpiecznie. Naukę przebywania w transporterze przeprowadzamy według tzw. „treningu klatkowego”. Najistotniejszym jest fakt, że pobyt w klatce ma być dla psa wspaniałą nagrodą, a nie karą. Pies ma się tam czuć dobrze i bezpiecznie. Dlatego najpierw musicie sumiennie przeprowadzić trening, aby pies skojarzył sobie klatkę z czymś przyjemnym. Musicie go nauczyć, że w klatce jest super, a poza nią nic fajnego się nie dzieje. W załączniku przesyłam rozpisany „trening” wg Jean Donaldson, a także krótki artykuł behawiorysty Andrzeja Kłosińskiego na temat klatek. Jak już Kala polubi klatkę (transporter) stojącą w domu, to trening przenosicie do samochodu. Najpierw ćwiczycie z wyłączonym silnikiem, następnie z włączonym ale na postoju, a docelowo w czasie jazdy. W tym przypadku również możecie jej pomóc stosując D.A.P.
Magdalena Zając
Ze by zostawić komentarz wam należy rejestrować się