Zabawa w chowanego
Żeby przyszedł do mnie, odbiegam parę kroków, wołam go i piszczę zabawką, nie zawsze jednak to skutkuje. Czy jest jakaś metoda nauczenia psa zupełnego ignorowania obcych? Mam jeszcze jedno pytanie. Kiedy jestem z psem na spacerze, a on jest spuszczony ze smyczy i zajmie się czymś, przez co mnie ignoruje, mimo że go wołam, to porostu odchodzę kawałek, tak żeby pies trochę stracił mnie z wzroku. Kiedy przybiega, nagradzam go, ale czy to go nauczy, że niefajnie jest kiedy nie widać przewodnika? Agnieszka


Wiele odpowiedzi na postawione przez Ciebie pytania znajdziesz w mojej książce "Aria do mnie! - Skuteczna nauka przywołania". Problem, że pies nie przybiega do Ciebie, gdy ma do wyboru Ciebie lub zabawę z innymi psami polega na konkurencji motywacji. Po prostu "przegrywasz" z innymi psami. Dlatego radziłbym pracę z psem na długiej lince treningowej, która uniemożliwia odbiegnięcie od Ciebie po przywołaniu i przećwiczenie przywołania awaryjnego z użyciem gwizdka (działa na zasadzie odruchu i jest skuteczne, gdy inne metody zawodzą). Zabawa z psem "w chowanego" jest często pomocna w nauce przywołania, chociaż trzeba dobrze znać psa, by nieobecność przewodnika nie spowodowała u psiaka ataku paniki. Wtedy zamiast poszukiwać Ciebie, mógłby się puścić na oślep przed siebie, co mogłoby się skończyć dla niego tragicznie.
Oczywiście, jeśli pies podchodzi do Ciebie po przywołaniu - zawsze go nagradzaj. Chcemy przecież, żeby utrwalił sobie skojarzenie, że przy przewodniku jest najlepiej, najbezpieczniej i zawsze czeka go miła niespodzianka, gdy podejdzie.
Napisał Jacek Gałuszka
Źródło: Onet-Pies

Ze by zostawić komentarz wam należy rejestrować się