Ratunku! Mój pies sika na stole.

Od 3 tygodni jest z nami jeszcze jedna kotka, około półroczna, którą znalazłam wygłodniałą i przygarnęłam. Roxi nie gryzie kotów, czasami chce się z nimi bawić, ale one nie chcą. Kotki jeszcze się nie dogadały, starsza bardzo warczy na małą, ale nie chodzi mi o koty. Roxi, na początku spała z nami w łóżku - taka z niej przytulanka jest, ale ze załatwiała się po całym domu, to po jakimś czasie zostawiałam ją na dole, żeby nie latała po całym domu. Ale z załatwianiem się jest nadal problem, chociaż z nią wychodzę, ma możliwość wyjścia w każdej chwili przed dom. Starsza kotka je na stole w pokoju, dlatego że sunia wszytko zjada, malutka kotka też musi mieć jedzonko podane wyżej, bo Roxi jej zje. Zaczęło się od tego, że Roxi nasikała na stół, na tackę na której ma jedzenie kotka. Malutka kotka na noc jest separowana bo starsza jeszcze jej nie zaakceptowała. Myślałam że to jednorazowe wydarzenie, ale to się powtórzyło. Teraz na noc Roxi jest zamykana w kuchni, koty też są osobno żeby nie załatwiała się po całym mieszkaniu. Ale dalej robi numery. Raz narobiła na parapet w kuchni, a dzisiaj nasikała na stół w kuchni, chociaż ostatni spacerek miała o 10 wieczorem. Nie mam pojęcia co z ta psiunią jest, ja jeszcze takiego czegoś nie słyszałam żeby pies na stół sikał. Roxi jest milutkim pieskiem, lubi się przytulać, na spacerkach do obcych nie podejdzie, do dzieci też nie. Naprawdę nie wiem o co tutaj chodzi? Na początku było widać, że Roxi jest zazdrosna o kotkę, jak chciała przyjść na kolana, to zaraz ją odganiała ode mnie. Teraz już jest lepiej, ale dlaczego ona tak dużo sika i to po stolach? Bardzo proszę o jakąś radę. Pozdrawiam serdecznie.

Sikanie do miski kota lub na stół może w tym przypadku być związane z chęcią pozostawienia tam swojego zapachu jako "sygnału bezpieczeństwa". Najprostszym i najlepszym rozwiązaniem byłoby zapewnienie suczce spokojnego i bezpiecznego miejsca, gdzie będzie miała swój azyl. Takim miejscem idealnym jest klatka. W klatce pies może spokojnie się położyć, zajadać gryzaki i relaksować się nie będąc niepokojonym przez koty. Panujące między kotami napięcie też z pewnością przyczynia się do większego stresu u psa. Myślę, że gdyby Pani wprowadziła klatkę dla suczki - mogłaby ona być umieszczona w sypialni, gdzie psina czułaby się bezpiecznie będąc blisko swoich ludzi, a jednocześnie nie wskakiwałaby na łóżko. czasami najprostsze rozwiązania są najskuteczniejsze.

Ze by zostawić komentarz wam należy rejestrować się