Gdy zwierzak załatwia się w domu
Rzadko kiedy zrobi na dworze, ale nigdy w naszej obecności. Jest to chyba reakcja na moje niezadowolenie, głośne "fe!" i wynoszenie jej na zewnątrz, kiedy jako szczeniak załatwiała się w mieszkaniu. Teraz boi się skarcenia i ukrywa się jak może, razem z dowodem rzeczowym. Czyżby nadwrażliwość? Ale jak to teraz naprawić? Mamy ją od 10 tygodnia życia, uczymy ją rożnych komend z klikerem (ale tu też porażka - wykonuje polecenie, tylko wtedy gdy widzi, że mamy jakiś smakołyk). Również za sporadycznie zrobioną na dworze kupkę dawaliśmy jej nagrody i pochwały, mimo to nie zmieniło się jej zachowanie. Iwona

Zjadanie odchodów może mieć różne przyczyny. Takie zachowanie jest normalne u suk opiekujących się szczeniakami, jednakże u dorosłych psów jest najczęściej skutkiem przyzwyczajenia, obsesyjnej chęci zwrócenia uwagi właścicieli lub nudy. Co więcej, powtarzanie takiego zachowania utrwala je i powoduje, że staje się nawykiem. A z nawykami trudno walczyć, ponieważ są częścią psiego rytuału.

Przede wszystkim postarałbym się mieć stale suczkę na oku, aby nie dopuszczać do ćwiczenia się w niepożądanych zachowaniach. Jeśli jesteś w domu możesz przewiązać się smyczą i mieć stale psa przy sobie. Pełna kontrola będzie możliwa też wtedy, gdy nauczysz suczkę przebywania w klatce, gdzie będzie czekać spokojnie na Twój powrót. Po powrocie gdy otwierasz klatkę, bierzesz psinkę na smycz lub linkę i wychodzisz z nią do ogrodu. W ogrodzie możesz zaobserwować gdzie suczka najchętniej się załatwia i tam zaaranżować coś w rodzaju osłoniętej psiej "toalety". Staraj się nie poświęcać zbytnio uwagi psu, gdy się załatwia. Ta czynność nie powinna wywierać aż tak wielkiego wrażenia na Tobie jako przewodniku. Zbytnie zwracanie uwagi na psa w momencie załatwiania się może nieść ze sobą informację, że odchody są czymś szczególnie "cennym", skoro właściciel psa poświęca im tyle uwagi, a skoro są tak cenne, to należy je "zabezpieczyć" przed właścicielem np. zjadając je.

Dobrze, że ćwiczysz z psem różne sztuczki przy pomocy klikera, ale wydaje się, że wpadłaś w pułapkę, która często zdarza się początkującym trenerom. Nagroda nie powinna pojawiać się przed kliknięciem, bo w przeciwnym razie staje się łapówką, a nie wzmocnieniem. Ponadto radziłbym Ci zróżnicowanie nagród (nie tylko smakołyk, ale np. zabawka) oraz wycofanie klikera, gdy pies rozumie znaczenie polecenia słownego.

Napisał Jacek Gałuszka

Źródło: onet.pl

Ze by zostawić komentarz wam należy rejestrować się