Labrador niańką dla dziecka?

Labradory - podobnie jak inne psy - NIE SĄ zabawką ani niańką dla dzieci. Złote serca mają tylko w filmach. W rzeczywistości są to psy myśliwskie, obdarzone nieprzeciętnym temperamentem i inteligencją. Jeśli jedynym zajęciem psa jest wychodzenie na spacer przy wózku, to niespożyta energia po prostu go rozsadza. Dlatego biega jak szalony. Twoja suczka nie umie bawić się inaczej, niż tak jak to opisałaś. Najodpowiedniejszy moment uczenia psa jak ma się zachowywać wobec ludzi to wiek szczenięcy.W tej chwili suczka jest już dorosła, a zatem okres szczególnej podatności na przyswajanie nowych zasad minął.Teraz czeka was sporo pracy, którą jednak musisz wykonać, aby czuć się bezpiecznie w towarzystwie własnego psa. Spacery z psem powinny być ciekawe i stymulować psa umysłowo oraz dawać możliwość spożytkowania energii. Naucz psa kilku podstawowych komend, oraz respektowania granic, które są jak magiczny krąg wokół Twojego dziecka. Zacznij od ćwiczeń w domu ucząc psa wychodzenia na polecenie z pomieszczenia gdzie się znajdujesz. To nie jest trudne, jeśli wykorzystasz upodobanie labradorów do jedzenia. Przygotuj smakołyki, powiedz do psa "wyjdź" i rzuć smakołyk na podłogę aby pies mógł go zjeść gdy wyjdzie. Po kilku powtórzeniach nie musisz już rzucać smakołyka aby zachęcić psa do wyjścia. Pochwała i nagroda pojawi się dopiero wtedy gdy pies wyjdzie. Sam gest ręki i polecenie "wyjdź" powinny wystarczyć, by pies zrozumiał na czym ta zabawa polega. Drugie ważne ćwiczenie to "na miejsce", gdzie w podobny sposób używając smakołyków uczysz psa aby słysząc to polecenie udał się na swój kocyk i tam pozostał, aż go zwolnisz. To polecenie jest szczególnie przydatne, gdy w domu zajmujesz się dzieckiem, albo Twój syn się bawi, a pies nie powinien wtedy przeszkadzać. Oczywiście trening wymaga czasu, więc pamiętaj o tym, aby zapewnić bezpieczeństwo swojemu dziecku. Ćwicząc polecenie "na miejsce" możesz asekuracyjnie przywiązać smycz np. do kaloryfera aby psu nie udało się zejść z posłania, dopóki mu nie pozwolisz.

Nawet nie myśl o uśmiercaniu psa. Gdybyś naprawdę nie dawała sobie rady z nim i musiała go oddać - możesz zwrócić się do kilku fundacji zajmujących się adopcją labradorów.

Jacek Gałuszka

Behawiorysta, szkoleniowiec

Ze by zostawić komentarz wam należy rejestrować się