Problemy z przywołaniem
Po drodze musi obwąchać parę roślinek, obsikać tu i ówdzie, i dopiero wtedy trafia w moje łapki. Zastanawiam się nad wprowadzeniem nowej komendy i rozpoczęciem nauki przywołania zupełnie od nowa. Zaznaczam, że zawsze starałam się zrobić tak, żeby przybiegnięcie do mnie było dla psa czymś przyjemnym, na 10 przywołań 1 przypięcie na smycz itd. Laila

Bardzo często psy kojarzą komendę nie z tym, na czym nam zależy. Twój pies robi dokładnie to, co moja Aria na samym początku, gdy sygnał "do mnie" oznaczał że należy się porozglądać, bo na pewno jest jakiś obiekt, do którego warto podbiec, zamiast do swojego właściciela. Radziłbym Ci, po pierwsze, zmienić komendę. Zamiast "do mnie" wołaj np. "wracaj". Zacznij ćwiczenia w domu. Stań blisko psa, zachęć go do podejścia, gdy podchodzi powiedz "wracaj" i nagródź (smakołykiem, zabawą, głaskaniem). Uczenie psa można porównać do uczenia dziecka matematyki. Aby mały Jaś nabrał biegłości w dodawaniu musi przeliczyć wiele "słupków". Nie jest to specjalnie ekscytujące, ale im więcej ćwiczeń - tym lepszy efekt. Wzmocnieniem dla liczenia słupków może być piątka na klasówce. Dla Twojego psa wzmocnieniem przywołania może być coś zupełnie niespodziewanego (jakaś super nagroda).
Stopniowo podnoś poziom trudności. Nową komendę ćwicz jak najczęściej w domu, potem w mało rozpraszających miejscach pod koniec spaceru. Jeśli pies lubi zabawki - wołając "wracaj" rzuć np. ulubioną jego piłkę do tyłu pomiędzy Twoimi nogami, a potem zacznij biec w jej kierunku. Dobrze by było też zróżnicować atrakcje na spacerze: znacznie więcej frajdy i zabawy powinno być wtedy gdy pies przychodzi do Ciebie na wezwanie, niż może sobie sam zabrać z otoczenia. Pomocna w nauce może być też linka, która wlecze się za psem, a Tobie daje pewność, że po usłyszeniu sygnału "wracaj" pies nie będzie mógł odbiec od Ciebie bo przydepniesz linkę i jedyne co pies może zrobić to przyjść do Ciebie.
Możesz też poćwiczyć z kimś, kto przytrzyma psa, podczas gdy Ty się schowasz. Gdy zawołasz "wracaj" pomocnik puszcza psa. Z dużą pewnością pies przybiegnie do Ciebie co sił w łapach. Im więcej takich ćwiczeń zakończy się dużą nagrodą dla psa, tym mocniej uwarunkujesz przywołanie. Więcej patentów opisałem w książce "Aria do mnie".

Napisał Jacek Gałuszka

Źródło: onet.pl

Ze by zostawić komentarz wam należy rejestrować się