Pies uciekinier
Mieszkam w domu z dużym ogrodem i cztery razy dziennie wychodzę z psem na spacer, w tym jeden przynajmniej godzinny. Jest to dla nas przyjemność, tym bardziej, że w pobliżu mamy wolne przestrzenie – łąki i puste pola. Prawie codziennie spotykamy inne psy, a ja pozwalam mojemu bawić się z nimi do woli. Jeśli jest już znudzony i zmęczony zabawą to sam do mnie wraca. Lubi biegać i cieszy się na każdy spacer. Nie jest agresywny w stosunku do innych psów. Ma pewne cechy psa myśliwskiego – jak tylko złapie trop to pędzi i nic nie jest goi w stanie zatrzymać – ani moje komendy, ani smycz. Gdy zobaczy zająca lub sarnę, biegnie ile starczy sił – na szczęście nie  interesuje go polowanie, tylko pogoń. Na spacerze poza miastem pozwalam mu biegać bez smyczy. Często zajmuje go jakąś zabawą lub przywołuję do siebie i zawsze nagradzam. Mimo to, czasem ucieka. Czy można to jeszcze zmienić, czy to taki już ma charakter? Marta

Puszczanie luzem psa, żeby samodzielnie chodził po okolicy, zwłaszcza gdy w pobliżu jest ruchliwa ulica jest równie ryzykowne jak gra w rosyjską ruletkę. Pies nie powinien sam podejmować decyzji kiedy mu się nudzi i gdy już nie ma nic ciekawszego do roboty - wracać do właściciela. Przede wszystkim zachęcałbym Cię do tego, żeby wasze spacery były bardziej reżyserowane przez Ciebie. Zaskocz swojego psa "odkryciem" w kępie trawy jego ulubionej zabawki, którą się z nim pobawisz. Pobiegnijcie razem w jednym kierunku, żeby rozkopać kupkę liści, sprawdzić co jest w krzakach (możesz pochować w różnych miejscach jakieś "zdobycze"). Jeśli będziesz inicjatorem takich zabaw - pies będzie uważał Cię za najlepszego myśliwego świata, który zawsze daje sygnał do udanego polowania. Co za tym idzie - pies będzie zwracać baczniejszą uwagę na to, co robisz, bo zawsze możesz go zawołać, a to oznacza początek wspaniałej zabawy.
Równie atrakcyjnym zajęciem jest dla psa praca węchowa. Poszukiwanie ukrytych członków rodziny, zgubionych umyślnie rzeczy jest tym, co psy naprawdę kochają. Jeśli Twój pies ma pasję tropiciela - wykorzystaj ją na Twoich warunkach. Po prostu "powiedz" psu czego ma szukać i bądź jego przewodnikiem. Ćwicz też z psem przywołanie. Także przywołanie awaryjne - na gwizdek. Jak to robić opisałem szczegółowo w książce "Aria do mnie". Jeśli nie masz pewności, że pies jest pod kontrolą - nie pozwalaj mu na samowolne oddalanie się. Używaj długiej linki, która z jednej strony daje psu swobodę, z drugiej zaś - umożliwia kontrolę nad nim.

Napisał Jacek Gałuszka

Źródło: onet.pl

Ze by zostawić komentarz wam należy rejestrować się