Mój pies "głuchnie"na spacerach

Próbowałam wszystkiego, tzn. linki 7-metrowej i na niej ładnie przychodziła. Uczenia komendy na podwórku i w domu. Kiedy pies wie, że bramka zamknięta i nie da się zwiać, przychodzi na każde zawołanie, dostaje za to smakołyki, jest nagradzany zabawą. Sam co kilka chwil przychodzi i siada obok mojej nogi, czekając na pochwałę i nagrodę. Jak zobaczy przestrzeń zero reakcji na moja osobę. Szalona pogoń przez okolicę. Nie wiem co robić. Boję się o psa, by nie wpadł pod samochód lub nie zrobił sobie innej krzywdy. Agnieszka

Agnieszko, małe teriery to psy o niezwykłej pasji tropienia, węszenia, odkrywania świata. Czy wiesz, że świat poza ogrodzeniem jest dla takiego psa jak Disneyland dla dzieciaka? Tyle wspaniałych atrakcji, zaskakujących odkryć, fascynujących rozrywek... W domu jest nudno, przewidywalnie, rutynowo. Często właściciele takich psiaków mają problem z ich przywołaniem, ponieważ nie potrafią wcielić się w rolę czarodzieja albo przewodnika po Disneylandzie.
Wyobraź sobie, że to Ty jesteś owym dzieciakiem wkraczającym w magiczny świat, gdzie wszystko jest nowe i ciekawe. Nagle przed Tobą wyrasta przewodnik, który proponuje, że pokaże Ci najfajniejsze atrakcje. Zgodziłabyś się? No właśnie.
Twój pies też chętnie się zgodzi, byś była jego przewodnikiem, o ile mu to zaproponujesz. A więc naucz się inicjować wspólne poszukiwania króliczych nor. Miej psa oczywiście pod kontrolą, np. na lince treningowej. Baw się z psem w tropienie, jeśli jest typem wyścigowca - naucz go towarzyszyć Ci podczas jazdy na rowerze lub na rolkach. Ćwicz przywołanie awaryjne (opisałem je w książce "Aria do mnie!"). Przyłącz się do zespołu trenującego np. agility lub frisbe. Im więcej atrakcji pokażesz swojemu terierowi - tym chętniej będzie za Tobą podążał w oczekiwaniu kolejnych.
Nie jest to łatwe zadanie, ale możliwe.

Napisał Jacek Gałuszka

Źródło: onet.pl

 

Ze by zostawić komentarz wam należy rejestrować się