Zabandażuj psa w Sylwestra

Warto dowiedzieć się jak pomóc przetrwać psu straszną dla niego noc sylwestrową.

Przede wszystkim, warto pamiętać o odizolowaniu psa od głośnych hałasów. Dobrze sprawdza się ciasne, zaciszne pomieszczenie. Może to być nawet szafa lub karton wymoszczony starymi ubraniami postawiony w łazience, albo klatka przykryta przewiewnym materiałem ustawiona w najcichszym kącie - radzi Jacek Gałuszka, trener Szkoły Przyjaciół Psów „Wesoła Łapka".

Jeśli na co dzień podczas domowej krzątaniny mamy zwyczaj włączać radio lub muzykę, nasz pies kojarzy te dźwięki z czymś dla siebie bezpiecznym i znanym. Można włączyć muzykę, która zagłuszy wystrzały i zapewni psu większy komfort.

Zaprojektowano również nauszniki dla psów, pozwalające wytłumić dochodzące do ucha dźwięki. Jeśli zdecydujemy się na ich użycie - warto sprawdzić, czy nie powodują one u psa dodatkowego stresu, co może potęgować poczucie dyskomfortu, zamiast pomagać.

Bardzo ciekawym i skutecznym remedium pozwalającym psu opanować strach jest kamizelka przeciwlękowa (anxiety wrap), która dość ciasno przylega do ciała dając większe poczucie komfortu. Temple Grandin, amerykańska specjalistka zoologii i etologii cierpiąca na autyzm zauważyła dobroczynny, uspokajający wpływ równomiernego ucisku. Skonstruowała specjalną „maszynę do przytulania" pozwalającą jej samej na wyciszenie się i opanowanie zdenerwowania. Okazało się, że tak samo na równomierny nacisk reagują zwierzęta. Podobne obserwacje poczyniła Linda Tellington Jones opracowując metodę T-Touch, pozwalającą skutecznie przeciwdziałać stresowi i likwidować napięcia towarzyszące strachowi u zwierząt.

Jeśli nie mamy takiej kamizelki, możemy wykorzystać zwykły bandaż elastyczny, który obwiązujemy zaczynając od przedpiersia psa, w kształcie litery X, następnie w górę, gdzie krzyżujemy go ponownie na grzbiecie i prowadzimy w dół pod brzuch i ponownie w górę, wiążąc go dość ciasno na grzbiecie. Te czynności wykonujemy spokojnie i powoli. Wiele psów obwiązanych w ten sposób od razu uspokaja się i odpręża, a nawet zasypia.

Warto również wspomnieć o kilku błędach, które popełniają właściciele psów w okresie Sylwestra, a które mogą wbrew naszym intencjom zwiększyć strach i psa. Po pierwsze pocieszanie i głaskanie psa, który się boi nie pomaga mu przezwyciężyć strachu, tylko go potęguje. Również nadmierne zwracanie uwagi na psa, który przeżywa strach może go wzmacniać - przestrzega Jacek Gałuszka, profesjonalista Międzynarodowego Stowarzyszenia Psich Specjalistów IACP. Sama obecność opiekuna jest dla psa kojąca i nie potrzeba niczego więcej, jeśli pies wie, że człowiek jest w pobliżu i zachowuje spokój.

Jeśli poziom stresu jest tak wysoki, że zagraża zdrowiu psa i może zakończyć się np. atakiem serca, trzeba poprosić lekarza weterynarii o podanie odpowiednich leków działających uspokajająco i przeciwlękowo. Stanowczo należy się wystrzegać samodzielnego podawania dość popularnego leku zawierającego acepromazynę (np. Sedalinu), który unieruchamia zwierzę, ale nie zmniejsza lęku. Pies nadal przeżywa koszmarny strach, ale nie potrafi się ruszać. Opiekun zwierzęcia może mieć wrażenie, że zwierzę jest spokojne, tymczasem ono jest po prostu unieruchomione. Zanim więc zdecydujemy się na podawanie jakichkolwiek leków trzeba zasięgnąć porady lekarza weterynarii, który zapisze odpowiedni specyfik.

Wszystkim czworonogom przeżywającym strach przed petardami i ich opiekunom pozostaje życzyć cichej nocy sylwestrowej.

Ze by zostawić komentarz wam należy rejestrować się