West Highland Terrier boi się świata

W samochodzie też płacze, dopiero gdy wracamy zasypia albo obojętnieje. To pewnie też objawy stresu. Nie wiem, czy kontynuować wychodzenie z domu, czy na razie odpuscić? Problemem jest też przekonanie Obiego, że czas robienia siusiu na podkłady z apteki juz się skończył i teraz pora swoje sprawy załatwiać na dworze.


Dla szczeniaka okres socjalizacji, który trwa mniej więcej do 16 tygodnia życia jest absolutnie krytyczny. Jeśli w tym czasie nie pozna rzeczy, z którymi się zetknie w przyszłości - będzie się ich obawiać. Można oczywiście przezwyciężyć ten lęk, ale wymaga to wiele pracy i cierpliwości. Zacząłbym od dokładnego zaplanowania poszczególnych kroków. Jeśli pies obawia się wyjścia - niech najpierw oswoi się z obrożą i smyczą. Potem w zabawie podprowadź go do drzwi i je otwórz. Nie spiesz się. Niech ma czas na oswojenie się z nowymi dla siebie zjawiskami. Potem dopiero zrób krok za drzwi i gdy pies jest spokojny - wróć do domu. Takie ćwiczenia należy zaplanować stopniowo, żeby nie fundować psu zbyt dużego stresu. Jednym z objawów stresu jest to, że pies odmawia jedzenia smakołyków. To znak, że strach jest dla niego za duży. Jeśli chodzi o oswajanie z samochodem - możesz karmić go w nim. W porze karmienia otwierasz drzwi samochodu i stawiasz miskę w ich pobliżu. Stopniowo miska może znaleźć się wewnątrz samochodu, a potem np. na siedzeniu. Dodając polecenie "wskakuj" nauczysz psa, że w samochodzie może oczekiwać samych przyjemnych rzeczy. Twój pies jest jeszcze młody, więc łatwo powinno się udać opanowanie jego strachu. Pamiętaj jednak o ważnej zasadzie, żeby nie głaskać psa, nie pocieszać go, nie mówić do niego wtedy, gdy się boi, bo takie postępowanie niechcący utrwala strach, który chcesz wyeliminować.

Ze by zostawić komentarz wam należy rejestrować się