Lęk u psa

Zaniepokoiło mnie bardzo to, ze ostatnio zaczęła wychodzić za podwórko, jest wtedy bardzo przestraszona ma podkulony ogon i nie wie co się dzieje. Wtedy ją wołam i wpuszczam do domu bo boję się że może się zgubić. Jakieś trzy może cztery miesiące temu pojawiła się u nas kolejna suczka (mieszkam w bliźniaku, moja ciocia ja przygarnęła) jest bardzo niegrzeczna, zdominowała moją Pchełkę, gryzie ją, skacze na nią, nie pozwala praktycznie na nic. Gdy chce się z Pchełką pobawić ta druga suczka od razu gryzie ją za szyje i zabiera wszystkie zabawki. Przypomnę, że Pchełka ma ponad 2 lata a ta druga suczka 5-6 miesięcy. Mam jeszcze jednego psa ma 16 lat i też jest w domu od początku akceptował Pchełkę a ona jego, często leżą koło siebie i lubią razem biegać po podwórku. Natomiast Gutek bo tak ma na imię mój drugi pies nie akceptuje suczki mojej cioci, nie pozwala jej w ogóle do siebie podejść nawet nie wpuszcza jej do Naszego domu. Może to też o czymś świadczy... Proszę o pomoc i radę co mam robić. Boję się o moja suczkę i martwię się że nie czuje się bezpiecznie na podwórku, a w domu cały czas też nie może przecież siedzieć. Pozdrawiam i z góry dziękuje, Kasia

 

Pani Katarzyno,

w Pani opisie widzę dwa problemy. Pierwszy to lękliwosć Pchełki, drugi to zachowanie psa cioci względem Pchełki. Z opisu trudno wywnioskować czy zachwanie szczeniaka jest po prostu normalnym zachowaniem w tym wieku, czy też wymaga on pewnej korekty, aby wzmacniane, nie wywołało problemów w przyszłosci.

Skupmy się na pierwszym problemie. Trudno mi bez spotkania okreslić podłoże stanów lękowych i czy wymaga to podania leków. Na pewno nie powinna Pani wzmacniać / nagradzać suki w czasie gdy się boi. Przez nagradzanie rozumiem każdy rodzaj kontaktu jaki Pani z nią nawiązuje. Jesli Pchełka się boi, nie nalezy w tej chwili jej głaskac ani uspokajać czy brac na ręce. Takie zachowanie własciciela będzie wzmacniało jej zachowanie, bedzie dla niej nagrodą za lęk. Ignorujemy jej zachowanie gdy się boi, natomiast nagradzamy każdą sytuacje gdy się zachowuje spokojnie. Proszę zabierać na dwór smakołyki - może to być porcja jedzenia i wydzielać jej po kulce karmy gdy Pchełka zachowuje się grzecznie i spokojnie. W ten sposób może jej Pani dać całe jedzenie - na spacerze. Spacer zacznie jej się kojarzyć z przyjemnoscią. Na spacerz można Pchełkę zabierac na długiej lince zamiast smyczy - pies będzie mieć więcej przestrzeni, a Pani przestanie się bać że sunia gdzies zniknie. Dobrze byłoby zabierać na spacer ulubioną zabawkę Pchełki i bawić się z nią na spacerze - zabawka ta jest dostępna dla psa tylko na spacerze, nigdy w domu.

Kolejna sprawa która rzuciła mi się w oczy w Pani liscie, to Pani postawa. Mam wrażenie, że wychodząc na spacer Pani boi się tego, co może się stać. Nie wiem czy dobrze to odczytałam, ale jesli tak, to również może wpływać na Pchełkę. Psy swietnie odbierają nasze emocje, jesli ona czuje że Pani jest napięta i zestresowana na spacerze, to szuka w otoczeniu powodu tych emocji. Jesli Pani - jej opiekun się boi, to ona tym bardziej. Spacer wywołuje w niej lęk, bo i Pani się wtedy boi - tak może rozumowac pies.

Problem nr 2 - Jesli Pchełka czuje się źle w czasie tych kontaktów, to trzeba je przerwać, nie pozwalać drugiej suczce na tak nachalne zachowanie. Nagradzać każde spokojne podejscie do Pchełki i spokojną zabawę. Gdy kontakty stają się zbyt brutalne, suczkę można separować od Pchełki. Bawi się tylko wtedy gdy jest grzeczna, a każde niegrzeczne zachowanie oznacza koniec zabawy. Tu w zasadzie przydałby się raczej trening posłuszeństwa i grzecznego zachowania dla drugiej suczki, bo to jej zachowanie jest problemem a nie Pchełki.

Jesli te metody nie pomogą, warto umówic się na wizytę domową, aby specjalista ocenił psy "na żywo".

Ze by zostawić komentarz wam należy rejestrować się