Jak powinno się pocieszać psa?
Psia psychologia różni się od naszej, ludzkiej. Często "pocieszanie psa" wcale mu nie pomaga, lecz wbrew naszym intencjom powiększa strach i może rodzić prawdziwe fobie. Jeśli masz możliwość obserwowania kilku psów żyjących razem, zobaczysz, że one nie reagują na swoje stany emocjonalne, lecz na zachowania. Żaden pies nie będzie "pocieszał" drugiego psa, tak jak robi to człowiek widząc, że drugiemu jest smutno. Gdy psu zdarzy się jakiś wypadek - inny pies albo na to nie zwróci uwagi, albo warknie (zdarza się, że psy w gromadzie potrafią napastować słabszego), albo będzie zainteresowany tym, co się stało, jednak nie będzie przesadnie reagował emocjonalnie. Takie emocjonalne zachowanie jest przez psy odbierane zupełnie odwrotnie niż byśmy sobie tego życzyli. Aby nieco to przybliżyć posłużę się porównaniem wziętym z naszego ludzkiego świata.

Wyobraźmy sobie, że w wyniku upadku rozcięliśmy sobie łuk brwiowy. Nie widzimy co się stało, bo nie mamy lustra, ale krwawienie jest spore, choć sama rana niegroźna. Przyjeżdża lekarz, a więc ktoś kto jest autorytetem. Widząc naszą ranę lekarz mówi coś takiego:

- "O BOŻE! Co za straszna rana! Ależ musi pan cierpieć. Pierwszy raz widzę coś tak strasznego! Co mam robić? Pan krwawi! Jakoś chcę panu pomóc, ale nie wiem jak. Bardzo panu współczuję!"

Czy taka reakcja lekarza uspokoiła by pacjenta? Podobnie czuje się pies, gdy jego przewodnik, któremu ufa i który jest dla niego autorytetem zaczyna pocieszać psa.

Zmieńmy ten scenariusz. Tym razem lekarz zamiast panikować, podchodzi spokojnie do pacjenta i mówi:

- "Jest pan bezpieczny, to nic poważnego. Sytuacja jest pod kontrolą. Wszystko będzie dobrze. Zaraz się panem zajmiemy i rana szybko się zagoi."

Prawda, że znacznie lepiej?

Podobnie pies widząc, że przewodnik jest spokojny, opanowany, jest jego oparciem i nie reaguje paniką na to, co się dzieje wokół, będzie w stanie łatwiej opanować strach lub poradzić sobie z własnym lękiem, bólem czy "smutkiem".

Jeśli więc naprawdę chcemy "pocieszyć" psa - zachowajmy spokój. Nasza uwaga, mówienie do psa, głaskanie go WZMACNIA ten stan emocjonalny, w którym pies aktualnie się znajduje. Jeśli chcemy wzmacniać spokój - nagradzajmy psa, gdy jest spokojny. Gdy pies wpada w panikę lub gdy się czegoś boi - nie mówmy do niego, nie krzyczmy, nie głaszczmy. Najlepszą strategią jest przekierowanie uwagi psa na nas i dopiero wtedy nagrodzenie go za to, lub - gdy to niemożliwe - po prostu spokojne przeczekanie i nagrodzenie psa dopiero wtedy, gdy jest spokojny.
 
Napisał Jacek Gałuszka
Źródło: onet.pl
Ze by zostawić komentarz wam należy rejestrować się