Rufi - owczarek, na którego inni wydali wyrok

Witam serdecznie, Pracując z Rufim zgodnie z Pana zaleceniami odnosimy kolejne sukcesy. Dzięki Panu udało się nam bardzo dużo osiągnąć. Jednak wcześniej zanim trafiliśmy do Pana mieliśmy z Rufim bardzo duży problem, ponieważ warczał na nas. Nie mogliśmy spokojnie poruszać się po domu, trzeba było uważać gdzie RUFI leży i kombinować jakby tu przejść. Prawie każdy nasz ruch powodował jego warczenie. Byliśmy cały czas pod jego "obserwacją". Zaczynaliśmy się go bać. Stawał się w stosunku do nas coraz bardziej agresywny. Korzystaliśmy z porad kilku behawiorystów i w końcu usłyszeliśmy, że najlepiej byłoby oddać go albo zastanowić się nad jego uśpieniem. Wtedy zadzwoniliśmy do Pana. Przede wszystkim dziękujemy, że przyjechał Pan do nas i zainteresował się Rufim, chciał go poznać. Panie Jacku, dzięki pana fachowym radom i podejściem nie tylko do psa ale też do właściciela, bo to też jest ważne, w tej chwili możemy powiedzieć że mamy fajnego psa. Udało nam się razem dużo wypracować. Przede wszystkim spokojnie poruszamy się po domu bez zastanowienia gdzie jest pies. Rufi jest spokojniejszy i bardziej "wyluzowany". Pozytywnie nastawiony do nas. Jest w nim coraz mniej złych emocji. To wszystko zawdzięczamy Panu Panie Jacku. Przed nami jeszcze dużo pracy, ale wiemy jak z nim pracować i widzimy postępy. Dlatego też korzystając z okazji chcę powiedzieć, że polecam Pana Jacka Gałuszkę wszystkim właścicielom, którzy mają problemy wychowawcze ze swoimi psami. Pozdrawiam serdecznie, Katarzyna

Ze by zostawić komentarz wam należy rejestrować się