Nikt nie wejdzie do mojego mieszkania

Może się bawić z daną osobą na dworze, ale wystarczy, że ten ktoś przestawi drugą nogę przez próg - a psica rzuca się na niego z zębami i wcale nie żartuje. Nie mogę jej utrzymać, nie pomaga kaganiec - pies wpada w jakąś panikę i chce gryźć. Nikt nie ma prawa do mnie przyjść, z rodziną spotykam się poza domem. Jak jej wytłumaczyć, że nie każdy obcy w domu to wróg? Poza tym nigdy nie jest agresywna, ja też nigdy jej nie uderzyłam. To nie jest mój pierwszy pies, wiem jak ją uczyć, psica jest wybiegana do granic możliwości - rano dwie godziny szalejemy w lesie, po pracy jeszcze godzina - bez wyrzutów sumienia zostawiam ją w domu, jak idę do pracy. To nie jest "więzień czterech ścian". Co z nią zrobić? Da się coś zrobić? Aga

 

W tym przypadku możemy mieć do czynienia np. z bardzo rozwiniętym instynktem obrony swojego terenu - mieszkania. Jeśli ten nawyk jest utrwalony, a pies naprawdę chce gryźć, to raczej poradzenie sobie z tym samodzielnie będzie trudne. W tym przypadku radziłbym skorzystać z pomocy trenera lub behawiorysty, ponieważ wtedy, gdy mamy do czynienia zachowaniem niebezpiecznym dla ludzi należy podjąć wszelkie środki zaradcze, żeby nie wydarzyło się nieszczęście. Jest to potrzebne tym bardziej, że jak sama piszesz, w sytuacji ataku nie potrafisz jej utrzymać i atakuje mimo kagańca. To znaczy, że jej zachowanie jest w tych momentach poza kontrolą. Trzeba psa nauczyć właśnie kontrolowania swoich emocji oraz właściwego, możliwego do zaakceptowania zachowania w obecności innych ludzi. A to wymaga opracowania specjalnej strategii postępowania dostosowanej to tego konkretnego przypadku.

Napisał Jacek Gałuszka, źródło: Onet-Pies

 

Ze by zostawić komentarz wam należy rejestrować się