Mój pies warczy

Dzisiaj pies rzucił się na mnie, bo wydałam komendę "wyjdź", a gdy ten to zignorował podeszłam i zabrałam zabawkę którą się bawił. Nie wiem co robić, obawiam się, że te sytuacje mogą mieć miejsce coraz częściej. Jak temu zaradzić? co robić w sytuacji kiedy pies zaczyna warczeć? ignorować go? Czy kastracja może choć troszkę pomóc?


 

Zachowanie Twojego psa świadczy o tym, że polecenie "wyjdź" odbiera jako zagrożenie, a dodatkowo nauczył się ,że warczenie skutkuje, więc je powtarza. Jeśli wykluczone są przyczyny zdrowotne (uszy go na pewno nie bolą) - pozostaje wypracowanie nowego polecenia: np. "cofnij" przy pomocy klikera i smakołyków. Zakładam, że pies zna już dźwięk klikera. Jeśli nie - naucz go prostej sztuczki - czyli powiedz jego imię, a gdy na Ciebie spojrzy naciśnij kliker i daj smakołyk. Potem możesz już poćwiczyć dowolne umiejętności a klik zawsze będzie zapowiedzią nagrody. najprościej będzie jeśli weźmiesz do ręki smakołyk, rzucisz go za psa i powiesz "cofnij", a gdy pies ruszy by zjeść smakołyk naciśniesz kliker. Po powtórzeniu tego ćwiczenia kilkanaście razy możesz powiedzieć "cofnij" i wykonać taki sam gest ręką, jak robiłaś to przedtem. Ale tym razem nie rzucasz smakołyka, tylko naciskasz kliker gdy pies ruszy w stronę wskazaną przez Ciebie. Smakołyk rzucasz dopiero PO kliknięciu. Dzięki temu staje się on nagrodą za wykonanie polecenia "cofnij". Pies chętnie będzie wykonywać Twoje polecenia, ponieważ kojarzy je z nagrodą a nie z zagrożeniem. Podobna zasada obowiązuje przy czyszczeniu uszu. Zbliżasz rękę do psa i naciskasz kliker (oraz zawsze wydajesz smakołyk) gdy pies zachowuje spokój. Staraj się tak poszerzać strefę komfortu psa, aby oczekiwał na czyszczenie uszu jak na największą frajdę. Gdy pozostaje spokojny - podaj mu na koniec bardzo pyszny smakołyk, albo ich całą garść i na tym zakończ ćwiczenie.

A odnośnie kastracji. Z Twojego opisu nie wynika nic co miałoby wskazywać, że kastracja rozwiąże problem z zachowaniem. Jeśli masz wątpliwości - zaproś na konsultację behawiorystę, który na miejscu oceni sytuację.

Jacek Gałuszka

Ze by zostawić komentarz wam należy rejestrować się