Beagle ciągle coś nosi w pysku

Trzymamy w ręku gryzak, który pies żuje z drugiej strony (nie głaszczemy psa). Po chwili pokazujemy psu lepszy smakołyk np. pachnącą kiełbaskę i mówimy do psa "puść". Pies chcąc zjeść lepszego smaczka puści kość i wtedy nagradzamy go kiełbaską mówiąc "dobry puść". Uczymy psa w ten sposób, że opłaca się oddać bronioną rzecz aby dostać coś lepszego i pies będzie chętnie to robił.

 

Przy problemie z pana psem postawiła bym także na trening kontroli zasobów przez człowieka.

Technika spalonej miski: polega na karmieniu psa z ręki. Bierzemy dzienną porcję jedzenia, przywołujemy psa do siebie i trzymając miskę karmimy go z dłoni. Nigdy proszę nie zostawiać jedzenia w misce aby pies nie mógł sam decydować o tym kiedy je. Radziłabym także schować wszystkie zabawki a wyciągać jedną tylko wtedy gdy pan chce się pobawić z psem. np. zabawa z piłeczką na metrowym sznurku (dzięki sznurkowi mamy większą kontrolę). Może pan się z psem poprzeciągać, aportować i oczywiście wykorzystać okazję aby doskonalić komendę "puść" wykorzystując smakołyki.

Jeśli chodzi o problemy z przywołaniem psa oraz z nauką chodzenia na luźnej smyczy to serdecznie polecam panu książki Jacka Gałuszki "Aria do mnie" oraz "Aria równaj". Opisane w nich metody na pewno pozwolą panu rozwiązać w łatwy i przyjemny sposób kłopoty z przywołaniem i ciągnięciem na smyczy.

Ze by zostawić komentarz wam należy rejestrować się