Atak obcego psa

Odpowiedź na postawione przez Ciebie pytanie nie jest prosta. Po pierwsze zawsze w takich sytuacjach, gdy próbujesz interweniować, możesz zostać zaatakowana lub przypadkiem ugryziona przez jednego z psów. Po drugie - inny będzie "atak" yorka a inny amstaffa. Jeśli właściciel podchodzącego do Was psa jest w pobliżu możesz zażądać aby zapiął natychmiast swojego psa na smycz. Niestety, z jakiegoś powodu niektórzy ludzie lubią patrzeć jak ich psy atakują inne. Ale to temat bardziej dla psychiatry, niż trenera psów. Niektórym psom atakowanie innych psów sprawia frajdę. We wszystkich pozostałych przypadkach psy starają się raczej unikać konfliktów, więc jeśli właściciel rzuca smycz i szybko odchodzi - zwykle utarczka kończy się na "opluciu grzywy". Problem w tym, że trudno ocenić, czy podbiegający pies ma zamiar zaatakować na poważnie, czy nie. Gdy dochodzi do bójki, nigdy nie należy łapać psa za obrożę i próbować go odciągać. Wtedy pies odruchowo może ugryźć. Najlepiej złapać agresora za tylne łapy i unieść je do góry (bez pociągania i szarpania). Wtedy zazwyczaj pies zmuszony do zachowania równowagi i zaskoczony niecodzienną pozycją ciała przerywa atak i można go zabrać na bezpieczną odległość. Przede wszystkim jednak jeszcze raz podkreślę, że jakakolwiek interwencja w sprzeczki psów może zakończyć się pogryzieniem, dlatego jeśli w Twoim sąsiedztwie mieszkają ludzie prowadzący agresywne psy bez kontroli - powiadom straż miejską i policję. Masz prawo żądać interwencji gdy czyjaś lekkomyślność zagraża Twojemu bezpieczeństwu.

Napisał: Jacek Gałuszka, źródło: onet.pl

artykuł napisany w odpowiedzi na pytanie czytelnika serwisu Onet-Pies

Ze by zostawić komentarz wam należy rejestrować się