Adoptowany pies rzuca się na męża

 

Zwłaszcza w stosunku do mężczyzn - kiedy idzie na smyczy - potrafi ze złością rzucić się w stronę jakiegoś pana, ale najgorsze jest kiedy w domu np mój mąż (przyjeżdża od czasu do czasu z delegacji) wstaje z fotela, a piesek spuszcza nisko głowę, patrzy tak spode łba, wściekle na niego warczy i nie pozwoli mu zrobić kroku. Czasem gdy ktoś z gości wstaje z fotela, leci szybko do swojej miski i zaczyna łapczywie jeść - choć nie jest głodny, albo nachyla się nad swoją zabawką i warczy choć nikt nie ma zamiaru mu jej zabrać. Nasila się takie zachowanie wieczorami, kiedy jest ciemno. Nie wiem jak mu pomóc no i nam.

 

Faktycznie takie zachowanie jakie pani opisuje może wynikać z nadmiernego strachu i jest połączone z kontrolowaniem zasobów. Po pierwsze - jedzenie dla psa nie powinno być stale dostępne w misce. Bardzo dobrze wpływa również na zmniejszenie strachu nauczenie psa przebywania w klatce i dawanie mu tam gryzaka lub KONG-a wypełnionego smakołykami, których wyjadanie ze środka bardzo psa absorbuje. Ćwiczenia związane z opanowaniem strachu opisałem bardziej szczegółowo w mojej najnowszej książce "Aria, nie! Skuteczne rozwiązywanie problemów". Zachęcam do jej przeczytania, bo z pewnością znajdzie tam Pani wiele pomysłów, które uda się zastosować w przypadku Pani psa. Jako sposób na oswajania z mężczyznami proponowałbym ćwiczenie polegające na tym, że mężczyzna zbliża się trochę do psa, którego trzyma Pani na smyczy. Początkowo nie podchodzi blisko, lecz na taką odległość, żeby pies nie zaczął panikować. Gdy psiak zachowuje spokój zaznacza to pani jakimś słowem, np. "dobrze" lub kliknięciem, a wtedy mężczyzna rzuca psu pyszny smakołyk i odchodzi nieco dalej nie patrząc na psa. Po kilku powtórzeniach piesek zacznie kojarzyć zbliżanie się mężczyzn z zapowiedzią nagrody. Oczywiście trzeba wielu powtórzeń, ale taka praca powinna wkrótce przynieść dobre efekty, zwłaszcza w relacjach z Pani mężem.

Ze by zostawić komentarz wam należy rejestrować się