Mam od dwóch miesięcy sunie-kundelka która się przybłąkała do mnie. Pies został znaleziony na wsi gdzie się aktualnie buduje. Był bardzo nieufny, ale po paru miesiącach dał się złapać i mogłam go zabrać do miasta. Sunia jest kochana i praktycznie nie miałabym z nią problemu gdyby nie to ze bardzo boi się ludzi. Na spacerach cały czas obserwuje przechodzących ludzi i czasami wpada w panikę. Nie wiem czy unikać takich sytuacji gdzie jest więcej osób czy po prostu nie reagować i z sunią iść dalej. Druga sprawa, jak wychodzę z domu do pracy, pies od razu kładzie się na legowisku i przestaje funkcjonować, nie je, nie bawi się, nic nie robi chociaż w domu są tez inni domownicy. Jak przychodzę do domu z pracy sunia staje się innym psem. Bawi się (nie ze mną tylko z innymi domownikami), jest radosna, chodzi po całym mieszkaniu. Całkiem inny pies. Proszę poradzić mi co robić na spacerach aby tak nie bała się ludzi (z psami lubi się bawić) no i żeby nie tęskniła za mną jak mnie nie ma. Sunia ma około 1,5 roku. Aleksandra

Moja obecnie roczna sunia rasy Jack Russell Terrier zostaje sama w domu podczas dnia pracy około 8 godzin. Długo uczyła się czystości, ale w 7. miesiącu życia przestała siusiać na parkiet i grzecznie czekała, aż zostanie wyprowadzona około godziny 17, chociaż wypadki zdarzały się. Miesiąc temu sunia została na dwa tygodnie pod opieką innej, znajomej osoby i wydaje się, że dobrze zniosła tę rozłąkę, jednak po powrocie z niej regularnie codziennie siusia,
Gdy trzymam ją w ręce nie daje mi do siebie podejść. Gdy już powoli się zbliżę i delikatnie przejadę szczotką jej grzbiet, ona wyrywa się i piszczy jakbym chciała wyrządzić jej krzywdę. Używam drucianej szczotki, mam też inną, z delikatniejszym włosiem. Tę drucianą szczotkę poleciła mi hodowczyni Winnie. Tylko teraz nie wiem jak mam ją czesać. Ona mi na to nie pozwala. Jak przekonać Winnie, że czesanie jest przyjemne? Natkaaa
Mam problem ze swoim 1,5-rocznym psiakiem. Dubi jest energicznym kundelkiem. Bardzo lubi zabawy i spacerki. Od małego jest bardzo ruchliwy, a znajomi twierdzą że ma psią odmianę ADHD. Ostatnio mam wrażenie, że mój pies się na mnie obraził.
Moja suczka Aga, rasy yorkshire terier, kiedyś była bardzo rozrywkowa - bawiła się, po łące to tak biegała, że nie mogłam jej dogonić. A teraz? Tęsknię za tą małą rozrabiaką... Ma 4 lata, nadal bardzo ją kochamy, jest milusińska i kochana, ale jakby coś w niej wygasło. PO łące nie chodzi już z taką chęcią. Jak staram się ją rozruszać, np. biegnę, to ona stoi w miejscu i tylko się patrzy. Kiedyś biegłaby, żeby mnie tylko dogonić. Naprawdę chciałabym, żeby była bardziej energiczna. Martwię się o nią, nie wiem, czy wszystko jest w porządku. Co mogę zrobić? Laura
Strona 1 z 3
Telefony: