Zapraszamy na:

Webinar "Na czym polega praca trenera i behawiorysty?"

10 Października 2018 20:00

Kontakt | biuro: 793585553

Porady i wychowanie psów

W oczekiwaniu na wizytację

W oczekiwaniu na wizytację

W Polsce istnieje obowiązek zarejestrowania psa, który został wpisany na tzw. "listę ras uznawanych za agresywne". Sama ta lista już jest przestarzałym nonsensem. Przestarzałym - ponieważ na świecie raczej odchodzi się od dyskryminacji psów przynależących do takiej, czy innej rasy. Dane dostępne choćby w wielkiej bazie C-BARQ umożliwiają przeprowadzenie badań porównawczych i okazuje się na ich podstawie, że znacznie częściej gryzą psy należące do popularnych ras, niż te, które znalazły się na liście. Na liście jest też Amerykański Pit Bull Terrier, który nie jest rasą uznawaną przez FCI. Rejestracji nie podlegają mieszańce tych ras, oraz psy "w typie" rasy. Poza tym to nie rasa gryzie. Agresywnie zachowuje się konkretny pies. A powodem takiego zachowania nie jest członkostwo w klubie "ras agresywnych" lecz najczęściej niewłaściwe wychowanie, zaniedbanie potrzeb psa i błędy popełnione przez człowieka. 

Ale skoro prawo każe się rejestrować, więc wypełniłem stosowny wniosek, który pobrałem ze strony Urzędu Miejskiego, wpłaciłem 82 zł i poszedłem do odpowiedniego wydziału. Trafiłem na trzy panie urzędniczki, które okazały się nie tylko miłośniczkami psów, ale każda z nich ma swojego psiaka. Oczywiście mogłem zobaczyć ich zdjęcia w smartfonach. A potem okazało się, że czytały już o Freli na Facebooku. Przez chwilę zastanawiałem się, czy to nie przyspieszony Prima Aprilis i zamiast do Urzędu nie trafiłem do Związku Kynologicznego ;) Pani Ewa bardzo profesjonalnie podeszła do złożonego przeze mnie wniosku i po skopiowaniu metryki Frelki zapowiedziała na jutro osobistą wizytę, w celu sprawdzenia warunków utrzymania psa. Tak więc oczekujemy jutro na prawdziwą kontrolę z Urzędu Miasta. Dopiero na tej podstawie zostanie sporządzony protokół i będę mógł legalnie być właścicielem rottweilera. Przy okazji dowiedziałem się, że od 2010 roku na terenie Gliwic zostało zarejestrowanych TRZYNAŚCIE psów należących do "agresywnych" ras. To doprawdy zdumiewające, że w mieście liczącym 200 tysięcy mieszkańców tosy, rottweilery, dogi argentyńskie i kanaryjskie są aż tak wielką rzadkością. 

Bawimy się, jeździmy i zwiedzamy
Skrzynki socjalizacyjne

Podobne wpisy

 
Początek strony