Przygarniając psa ze schroniska podjęliście decyzję, że przyjmiecie pod swój dach, do swojego domu i do swojej rodziny nowego członka, o którego przeszłości najczęściej niewiele wiadomo. Adopcja bezdomnego, potrzebującego pomocy psa to piękny gest, ale musicie pamiętać, że jes to również odpowiedzialność. Musicie być mądrymi i rozważnymi przewodnikami, pokazać psu, co jest dobre, a co złe, nauczyć go życia w naszym – ludzkim – świecie, właściwego zachowania się i kontaktów z innymi ludźmi, psami, kotami oraz zdobyć jego zaufanie On odpłaci Wam za to bezgranicznym oddaniem, ufnością i da Wam wiele radości.
Chcial bym przygarnąć 1.5 rocznego alaskana i zastanawiam sie czy mozliwe jest nawiazanie z nim wiezi tak jak mial bym go od szczeniaka?
colinn
Niedawno z schroniska wzięłam 6-miesięcznego psa. Jak mam go przyzwyczaić do wychodzenia ze mną na spacery? Gdy próbuje z nim wyjść stawia opór i już po spacerze. Pimpek
Napisał Jacek Gałuszka w odpowiedzi na pytanie czytelnika serwisu onet.pl
Mam suczkę zabraną jako 2-miesięczne szczenię ze schroniska. Była zastraszona - bała się wszystkich i wszystkiego. Wyjście na spacer to był dla niej horror - wszyscy i wszystko, co spotkała stanowiło śmiertelne zagrożenie. Jedynie w domu wśród domowników czuła się dobrze i była radosna. Pokonanie częściowo strachu zajęło mi prawie 3 miesiące, tylko w tym czasie suczka nauczyła się załatwiać potrzeby w przedpokoju na gazecie i za nic nie mogę jej teraz oduczyć. Wychodzimy z gazetami zaznaczonymi wcześniej przez nią na podwórko, ale spacery są dla niej tylko spacerami, a toaleta według niej nadal jest w domu. Nie chcę jej bić, bo grzecznie załatwia się tam, gdzie było pierwsze uzgodnione miejsce, ale nie mam pomysłu jak zmienić jej mentalność. Na długich spacerach, nawet 8-godzin za domem, potrafi wytrzymać do momentu powrotu do domu. Jej koszmary częściowo znikły, ale moje z zapachem moczu trwają. Proszę o poradę. Jola
Napisał Jacek Gałuszka jako odpowiedź na pytanie czytelnika serwisu onet.pl
Od trzech miesięcy mam około 8-letniego pieska. Został zaadoptowany ze schroniska, ale w rzeczywistości nie był tam ani chwili. Niestety nie znam jego poprzedniego właściciela i w związku z tym nie mam pojęcia jak był traktowany. Powoli badam, czego został nauczony i czego mogę go jeszcze nauczyć. Problem w tym, że jest to pies, który szybko ulega ekscytacji lub zniecierpliwieniu. Ciężko opanować te emocje inaczej, jak tylko zlekceważeniem i odwróceniem się od niego. Tym samym przerywam naukę. Muszę przy tym zaznaczyć, że jest bardzo przyjacielski i spragniony ludzkiej obecności. Tym bardziej przykrym jest fakt, że nie możemy się porozumieć. Kimaru
Napisał Jacek Gałuszka
Krótki artykuł na temat adopcji psa ze schroniska. W jaki sposób można zorientować się, czy pies, którego zamierzamy adoptować będzie odpowiadał naszym oczekiwaniom i możliwościom?
Strona 1 z 2
Telefony: