Dzień dobry, kilka miesięcy temu zaadoptowałam pieska ze schroniska. Dosyć mały kundelek, ma z 4 latka, bardzo energiczny. Mam z nim kilka problemów. Jednak największy jest kiedy przychodzi listonosz. Piesek od rana już czeka przed drzwiami aż listonosz przyjdzie i kiedy w końcu następuje ten moment. Strasznie skacze na drzwi(są one już bardzo podrapane i pogryzione), wyrywa listy oraz je rozszarpuje. Nie wiem jak sobie z tym poradzić bardzo proszę o radę.

Od 4 tygodni życie z psem (flat coated retriever) to istny koszmar. Zaczęło się od tego, że pies zranił się w łapę - było szycie, szwy, 10 dni noszenia opatrunku. Razu pewnego moja siostra zmieniła psu opatrunek i stało się - chwilę później, kiedy Aneta chciała go nagrodzić pieszczotą (głaskaniem) za odwagę, pies ukąsił ją w twarz, odgryzając kawałek policzka. Skończyło się na 9 szwach i zawiadomieniu Sanepidu. Pies po tym zdarzeniu schował się w swojej "budzie", do której zawsze ucieka, kiedy wie, że zrobił coś złego, "dostał" też dość mocno od taty. Dopiero po 24 godzinach siostra wyciągnęła do niego rękę i pogłaskała go, reszta rodziny mocno się zdystansowała, mimo to pies poczuł się pewniej. Nie dalej niż 2 tygodnie po tym zdarzeniu, w trakcie zabawy pies ugryzł tatę w nos - tym razem było to tylko zadrapanie, ale pies znowu został ukarany.
Czteromiesięczny golden - na każdą próbę wyjęcia z pyska "jego" zdobyczy reaguje bardzo agresywnie. Głośno warczy, wpada w okropny szał i atakuje, nie bacząc na to, co gryzie. Takie sytuacje mają miejsce zarówno na spacerze, jak i w domu, gdzie przebywają dzieci. Bardzo się boimy, co będzie później, jak już w tym okresie pojawiają się takie zachowania. Słyszałam o przedszkolach dla psów, szkoleniach, lecz na takie po prostu mnie nie stać.
Bardzo chcieliśmy mieć pieska przyjaciela ... dać mu to, co najważniejsze - miłość... i aby choć w części zrekompensował tak wielką dla nas stratę, jaką była śmierć ojca dzieci. Jak można temu zapobiec i czy we własnym zakresie można rozwiązać ten gryzący problem? PROSIMY O POMOC!
Mam ok. półtorarocznego owczarka niemieckiego. Jest znajdą, został przygarnięty gdy miał ok. roku. Przeszedł podstawowe szkolenie i generalnie jest grzeczny i posłuszny z jednym wyjątkiem - gdy bawi się z innymi psami nie reaguje na swoje imię, a już na pewno nie chce wrócić. Próbowałam wszystkiego - gwizdka, klaskania, przez parę miesięcy był puszczany na kilkumetrowej lince. Nagradzam go zawsze kiedy przyjdzie wołany - robi to zawsze, o ile nie ma na horyzoncie rzadnego psa. Na początku myślałam, że to kwsetia wieku i tego, że jest za mną krótko. Ale sytuacja nie poprawia się i bywa to coraz bardziej kłopotliwe. Pomóżcie, bo każdy spacer zamienia się w mękę, kiedy latam za moim psem po całym parku, żeby wrócić do domu! Astrid
Od jakiegoś czasu mój 18 miesięczny owczarek niemiecki zaczął łapać za nogawki przechodzących ulica ludzi, czego wcześniej nigdy nie robił, jest psem posłusznym i szybko się uczy, tylko to zachowanie mnie bardzo niepokoi, nie wiem skąd się to wzięło i gdzie popełniłam błąd. Piesek jest u nas od 3 miesiąca życia, jest spokojny i posłuszny, nigdy nie sprawiał takich problemów. Proszę o pomoc. Asia
Strona 1 z 4
Telefony: