
Córka ma 4,5 miesięczną suczkę. Jest u nich w domu drugi tydzień. Przedtem była w domu, gzie stale ktoś był, było małe dziecko. U córki, w czasie jak są domownicy (córka i zięć). Mała jest "grzeczna". Problem pojawia się w momencie wyjścia z domu- wyje, piszczy, szczeka (baardzo!). Sąsiedzi zaczynają się denerwować. Ponoć nie przestaje. Niestety, oni oboje pracują. Pies musi być sam w domu 8 godzin. Wychodząc córka nie żegna się z psem, wracając nie wita się wylewnie. Próbuje zamykania w pokoju (według wskazówek), ale pies jak ona jest w domu zachowuje się ok. Po wyjściu z domu znowu - to samo. Szczekanie i... otwieranie szafy, gryzienie butów. Zostawianie (używanych) koszulek, zabawek nie daje rezultatów. Są już zdesperowani i skłonni nawet oddać psa do dobrego domu, w którym jest ogród i stale ktoś w domu. Może Pan coś poradziłby? Bardzo proszę! Najgorsze, że na trening potrzeba czasu, a jak tu trenować kiedy wolny jest tylko weekend i wieczory?
PS. pies nie wchodzi do domu - cały czas jest na świeżym powietrzu.
Od 8 miesięcy mam pieska, nie jest to żaden rasowy pies tylko kundelek. Jest kochany i posłuszny... no poza małym szczegółem, jakim jest zostawanie w domu. Psiak nie pozwala mi wyjść z domu, zastawia drzwi i się trzęsie, a jeśli uda mi się jakoś wyjść to przez cały czas szczeka i wyje. Staram się go zostawiać tylko na trochę, ale to nic nie daje. Na razie zawsze ktoś z nim jest, ale co będzie jak pójdę do pracy? Może jest jakiś sposób aby nauczyć go pozostawać samemu w domu? Ewelina29
Co zrobić z 11-letnim psem, który demoluje mieszkanie podczas burzy? Psiak ze strachu niszczy drzwi, łóżka, meble i wydrapuje straszne dziury w ścianie. Dodam, że zachowuje się w ten sposób tylko podczas naszej nieobecności. kkkkk
Mamy prawie 2-letnią sunię rasy golden retriever. Jest naprawdę wspaniałym psem. W domu jest posłuszna, wykonuje każde nasze polecenie. Na spacerku też, ale pod warunkiem, że jest spuszczona ze smyczy i panuje spokój. Gdy zapinamy jej smycz i zbliżamy się do drogi osiedlowej lub ulicy, pies wpada w panikę: ciągnie, szarpie się, nie da się nad nim zapanować.
Strona 1 z 3
Telefony: