Menu

Kontakt | biuro: 793585553

Frelka na kursie trenerskim

Frelka na kursie trenerskim

Wróciliśmy z kursu trenerskiego. Przez weekend prowadziłem zajęcia dla przyszłych trenerów w Księżych Młynach niedaleko Uniejowa. Oczywiście pojechałem razem z psiakami. Dla Frelki był to pierwszy taki wyjazd, na którym poznała ośrodek wczasowy, nowe psy, innych trenerów, a przede wszystkim LAS. W lesie jest wiele fajnych zabawek: patyczki, szyszki, piasek, mech. Mała cieszyła się tym wszystkim, jak na dzieciaka przystało. Dzięki niej na nowo odkrywam jaką frajdą może być zabawa mchem, albo szyszką. Przy okazji zauważyłem jeszcze jedną rzecz, która może być ważna dla innych opiekunów szczeniąt. One doskonale wiedzą, co zrobić, aby zwrócić na siebie uwagę. Najczęściej dzieje się tak, że szczeniak łapie coś do pyszczka, a właściciel rozpoczyna akcję wydzierania mu tego. Sprytny szczeniak zaczyna uciekać, człowiek go goni i jest zabawa na całego. A jak wiemy - każde zachowanie wzmocnione będzie powtórzone. Przy tempie, w jakim szczeniak się uczy (a robi to błyskawicznie), wystarczy dosłownie kilka powtórzeń, aby stworzył się nawyk zwracania uwagi człowieka poprzez uciekanie z czymś, co się znalazło i trzyma w pysku. Zdaję sobie sprawę, że nie każda rzecz, jaką pies znajdzie, jest dla niego bezpieczna. Czasami trzeba to zabrać. Dlatego też ćwiczę z Frelką jak najwięcej reagowania na polecenie "oddaj". Słysząc "oddaj" piesek biegnie z tym, co znalazł do mnie. Gdy jest to np. szyszka - biorę ją z pyszczka psa i chwilę się z nim bawię, a potem daję z powrotem, mówiąc "weź - twoje". Zauważyłem, że malutka coraz częściej przynosi znalezisko do mnie, bo nie ono samo jest fajne, ale zabawa tym czymś ze mną. Gdy zdarzy się, że skarb jaki pies znalazł nie jest bezpieczny, mówię "oddaj" i zabieram go, przekierowując uwagę psa na coś innego - np. inną szyszkę, zabawkę, patyczek, kawałek kory. Wtedy szczenię nie ma poczucia straty. Całkiem fajnie to działa w naszym przypadku. I jeszcze jedno odkrycie. Frelka bardzo lubi nosić coś w pysku. W wielkim lesie co chwila znajdowała patyki, które były świetne do noszenia. Bardzo polubiła też przeskakiwanie przez leżące drzewa. Dla szczeniaka dużej rasy skakanie nie jest wskazane, ponieważ obciąża stawy łokciowe. Na szczęście leśna ściółka jest jak gąbka - idealnie amortyzuje skok. Na twardym podłożu nie należy pozwalać młodemu psu wykonywać skoków. Podobnie nie pozwalamy schodzić po schodach. To oznacza znoszenie coraz cięższego klocka z drugiego piętra. :)

Nowa era w prysznicach dla psów (i kotów)

Podobne wpisy

 

Blogerzy

Paulina Korpal
6 post(ów)
Marcin Mucha
1 post(ów)
Agnieszka Osija
1 post(ów)
Monika Jasik
6 post(ów)
Jarosław Polak
1 post(ów)
Agata Halczok
8 post(ów)
Katarzyna Gil
11 post(ów)
Jacek Gałuszka
591 post(ów)
Katarzyna Szwed
3 post(ów)
Krzysztof Miszkiel
44 post(ów)
Karolina Zasiadczuk
13 post(ów)
Marta Leśkiewicz
13 post(ów)
Magdalena Pliszka
8 post(ów)
Błażej Dymaczewski
46 post(ów)
Piotr Socha
7 post(ów)
Monika sztukowska
9 post(ów)
Sławomir Pięta
64 post(ów)
Agnieszka Penkala
2 post(ów)
Początek strony