Niesforna suczka i agresja wobec gości

Poza tym zawsze kiedy usłyszy jakiś hałas na dole (np. otwieranie się drzwi, szuranie butami, rozmowy itp.) natychmiast z głośnym szczekaniem zbiega po schodach. Jeśli jest to ktoś obcy w pierwszej chwili warczy, nie chce wpuścić go do środka i muszę ją brać na smycz lub na ręce, żeby gość mógł wejść. Potem już się uspokaja. Nie wiem jak ją oduczyć tego zachowania i agresji wobec obcych. Ag13

 

Najwyraźniej masz bardzo "wysokoenergetycznego" psa, który poprzez zabawy charakterystyczne dla psów stara się wypuścić nagromadzoną energię. Prawdopodobnie te podwórkowe szaleństwa zdarzają się częściej na początku spaceru niż na końcu. Dlatego wyprowadzaj psa na smyczy i staraj się przejąć kontrolę nad psem od samego początku spaceru. Przed wyjściem wydaj komendę "siad" (to będzie Twoja komenda awaryjna) i zapnij smycz. Gdy pies zaczyna szaleć - cofnij się od drzwi i poczekaj, aż pies usiądzie. Wkrótce pies nauczy się, że tylko spokojne siedzenie gwarantuje możliwość wyjścia na upragniony spacer. Zanim odepniesz smycz w bezpiecznym miejscu, też poproś psa o "siad". Możliwość biegania będzie nagrodą za wykonanie komendy. Im częściej pies będzie w ten sposób nagradzany, tym chętniej będzie wykonywał Twoje polecenia.

 

Awaryjna komenda przyda się także, gdy przychodzi ktoś obcy. Na początek poproś kogoś, żeby pomógł Ci w nauczeniu psa właściwego witania się w drzwiach. Gdy pies podbiega do drzwi po usłyszeniu dzwonka - podejdź, stań pomiędzy psem i drzwiami i wydaj komendę "siad". Gdy pies siedzi - nagródź go, pochwal, daj smakołyk. Dopiero, gdy widzisz, że pies naprawdę spokojnie siedzi - otwórz drzwi. Nagrodą za spokojne siedzenie może być przyzwolenie na przywitanie się z gościem. Niech wchodzący ma w ręku, np. zabawkę, którą da psu albo smakołyk.

 

Nie bierz psa na ręce, to daje mu tylko poczucie wsparcia i umacnia niepożądane zachowanie. Stopniowo pies przekona się, że Ty panujesz nad sytuacją, a wchodzący do domu ludzie są zapowiedzią czegoś miłego, a nie powodem do niepokoju.

 

Napisał Jacek Gałuszka

Źródło: onet.pl

Ze by zostawić komentarz wam należy rejestrować się