Jak zapanować nad labradorem?

Gdy próbuję do niego mówić spokojnie to on w ogóle nie reaguje i dalej psoci... nie chcę używać agresji ale co robić jeśli NIC nie skutkuje? Odizolować go od wszystkich i zamknąć na korytarzu póki się nie uspokoi? Ze szkoleniem z książek sobie nie radzę... zastanawiam się nad Pana kursem PTP - czy 9 miesięcy to nie późno na naukę? :(

Assassyn

 


Twój pies zachowuje się jak typowy nastolatek. Hormony buzują, energia go rozpiera. Niektórzy kynolodzy nazywają to "okresem chuligańskim". Zwróć uwagę na dietę psa. Czasami podawanie zbyt "energetycznej" karmy powoduje, że psa energia po prostu roznosi i nie umie on sobie z tym poradzić. Szuka wtedy tzw. "zachowań spustowych", które pomagają mu poczuć ulgę. Do nich należy np. kopulowanie na poduszkach i szaleńcze bieganie. Co na to poradzić? Ćwiczyć podstawy posłuszeństwa (możesz skorzystać z kursu PTP osobiście lub na płytach DVD), zapobiegać szkodom jakie może zrobić szalejący labrador, zwiększyć ilość interesujących zajęć na spacerze (np. praca węchowa). Wbrew powszechnym opiniom,  zbyt duże pobudzenie psa podczas spaceru i bieganie "za patykiem" tylko zwiększa jego nakręcenie i utrudnia opanowanie się. Lepsze są spokojne spacery trwające dłużej i pełne wrażeń.  Pomocne jest też uczenie psa samokontroli np. w ten sposób, że zanim podasz mu jedzenie wymagasz wykonania kilku poleceń. Pies powinien chociaż przez minutę poczekać na miskę.
 
Jacek Gałuszka
 
 
Ze by zostawić komentarz wam należy rejestrować się