Być jak Cesar Millan, czyli problem z Bokserem

Jak sama zauważyłaś, nie wystarczy zrobić "KSZ-KSZ", żeby być jak Cesar Millan. Nawet nie wystarczy szarpnąć lub kopnąć psa, żeby osiągnąć spodziewany efekt. Wielekroć Millan przyjeżdża do właścicieli psów, którzy podobnie jak Ty mówią, że stosowali jego metody, ale one nie działają. Okazuje się, że zamiast rozwiązać problem - pogłębili go. To, co widzisz w telewizji jest znakomicie zrobionym programem jednego z najlepszych kanałów na świecie. Zawsze się zastanawiam jakim cudem producentom udaje się pokazać np. atak psa z przeszłości? Doprawdy możliwości efektów specjalnych są niesamowite. To, co robi Millan trudno zawrzeć w jakimś przepisie lub procedurze postępowania z psem, która byłaby bezpieczna i powtarzalna. Dlatego znacznie bezpieczniejsze są metody, które opierają się nie tyle na intuicyjnym pojmowaniu "spokojnej i asertywnej energii" ile na modyfikacji konkretnego zachowania. Takie podejście prezentuje np. Victoria Stilwell. Aby opanować energicznego psa musisz zapewnić mu odpowiednią dawkę ruchu, współpracy z człowiekiem, stymulacji psychicznej. Boksery to często psy obdarzone dużym temperamentem i towarzyskie. Dlatego też ważne jest by Twój pies miał możliwość spotykania się z innymi psami, zabawy z nimi, kontaktów towarzyskich i społecznych. Podejście do innego psa może być również nagrodą za wykonanie twojego polecenia lub nawet całej serii poleceń. Staraj się nauczyć swojego psa współpracy z Tobą w warunkach rozproszeń. Na początek niech to będzie choćby zwykłe "SIAD", które ćwiczysz podczas spaceru i nagradzasz psa za to, że wytrzymuje w siadzie pomimo, że obok biegają inne psy lub dzieje się coś równie ciekawego. Droga do sukcesu prowadzi poprzez pracę i cierpliwość. Najlepiej zacznij już dziś!

Ze by zostawić komentarz wam należy rejestrować się